
Blog
Jak przygotować się do in vitro? Dieta i styl życia

Patrycja Dziub
Dietetyczka, Jedz Zdrowo Żyj Różowo
Aktualizacja
Udostępnij

Kiedy masz już wyznaczony termin in vitro, bardzo często wraca jedno pytanie: czy mogę zrobić coś jeszcze ze swojej strony. Wiem, ile emocji jest w tym momencie i jak łatwo zgubić się wśród sprzecznych rad z internetu.
W tym wpisie pokażę Ci, kiedy zacząć przygotowania do in vitro, jak w tym czasie jeść, na co zwrócić uwagę razem z partnerem i czego lepiej nie robić. Krok po kroku, bez zbędnych restrykcji.
Kiedy zacząć przygotowania do in vitro?
Najczęściej mówi się o minimum 3 miesiącach i nie jest to przypadkowy czas. Komórki jajowe dojrzewają stopniowo, a plemniki powstają w cyklu, który trwa około trzech miesięcy. To, jak jesz, śpisz i odpoczywasz dzisiaj, dotyczy więc komórek, które będą pobierane dopiero za kilkanaście tygodni.
Jeśli czytasz to na dwa tygodnie przed wyznaczonym terminem, nie przekreślaj tych dwóch tygodni. Nie da się w nich nadrobić wszystkiego i nie o to chodzi, ale regularne posiłki, sen i odstawienie używek mają sens niezależnie od tego, ile czasu zostało. Zacznij od tego, co jest w Twoim zasięgu dzisiaj.
Jak powinna wyglądać dieta przed in vitro?
Zacznę od tego, czym ta dieta nie jest. To nie jest czas na odchudzanie, na oczyszczanie ani na wykreślanie kolejnych grup produktów. Organizm, który przygotowuje się do ciąży, potrzebuje czegoś odwrotnego: stabilnego dowozu energii i składników odżywczych.
Dobrym punktem odniesienia jest dieta śródziemnomorska, bo opiera się dokładnie na tym, czego organizm potrzebuje w tym czasie. W praktyce oznacza to warzywa i owoce w różnych kolorach na co dzień, pełnoziarniste produkty zbożowe zamiast jasnych, tłuste ryby morskie, oliwę i orzechy jako główne źródło tłuszczu, rośliny strączkowe, a do tego jajka, dobrej jakości nabiał i mięso w rozsądnej ilości.
Równie ważne jest to, jak jesz, a nie tylko co. Regularne posiłki o w miarę stałych porach pomagają utrzymać stabilny poziom cukru we krwi, a to przekłada się na gospodarkę hormonalną. Jeśli między posiłkami robią Ci się wielogodzinne przerwy, a wieczorem dojadasz, zacznij właśnie od tego.
Masa ciała też jest częścią tego obrazu, w obie strony, i pisałam o tym szerzej we wpisie o wpływie masy ciała na płodność. Na kilka miesięcy przed in vitro nie chodzi jednak o gwałtowne zmiany, tylko o stopniowe wyrównanie tego, co da się wyrównać.
Na jakie składniki odżywcze zwrócić uwagę przed in vitro?
To pytanie pada najczęściej i od razu powiem, czego tu nie znajdziesz: dawek. Ile czego potrzebujesz, zależy od Twoich wyników badań z krwi, od tego, co już przyjmujesz, i od tego, co dzieje się z Twoim zdrowiem, więc każda liczba podana tu z góry byłaby zgadywaniem. Mogę Ci za to uczciwie pokazać, po co Twojemu organizmowi każdy z tych składników i w czym go szukać na talerzu.
- Folian, czyli aktywna forma kwasu foliowego obecna w jedzeniu. Bierze udział w podziałach komórkowych i w prawidłowym rozwoju cewy nerwowej dziecka w pierwszych tygodniach, czyli jeszcze zanim zobaczysz test. Znajdziesz go w zielonych warzywach liściastych, kiwi, natce pietruszki, brokułach, burakach, roślinach strączkowych i jajkach.
- Witamina D. Ma receptory w tkankach układu rozrodczego, bierze udział w gospodarce wapniowej i w pracy układu odpornościowego. Niestety trudno jest pokryć zapotrzebowanie samym jedzeniem, gdyż znajdziemy tam bardzo małą ilość witaminy D. Z tego powodu głównie zalecana jest suplementacja.
- Jod. Jest niezbędny do produkcji hormonów tarczycy, a praca tarczycy przekłada się bezpośrednio na cykl i na przebieg wczesnej ciąży. Szukaj go w rybach morskich, owocach morza, nabiale i soli jodowanej.
- Żelazo. Buduje hemoglobinę, a od niej zależy transport tlenu do każdej komórki. Dobrze przyswajalne żelazo znajdziesz w mięsie i jajkach, roślinne w strączkach, pestkach dyni, kaszach i zielonych warzywach, a jego wchłanianie poprawia witamina C zjedzona w tym samym posiłku.
- Kwasy omega-3, zwłaszcza DHA i EPA. Wbudowują się w błony komórkowe i biorą udział w wyciszaniu stanu zapalnego. Najlepszym źródłem są tłuste ryby morskie: łosoś, makrela, śledź i sardynki.
- Cynk i selen. Oba są potrzebne przy podziałach komórkowych i chronią komórki przed stresem oksydacyjnym, a u mężczyzn biorą udział w powstawaniu plemników. Znajdziesz je w pestkach dyni, orzechach (głównie brazylijskich), jajkach, mięsie i rybach.
Żaden z tych składników nie działa w pojedynkę i żadnego nie warto brać na wszelki wypadek. Nadmiar bywa równie kłopotliwy jak niedobór, a przy in vitro dochodzi o jeszcze jedno: suplementy potrafią wchodzić w interakcje z lekami, które dostajesz z kliniki. Dlatego wszystko, co chcesz przyjmować, ustal z lekarzem prowadzącym albo z dietetykiem, który widzi Twoje wyniki.
Jeśli masz przed sobą badania krwi, sprawdź wcześniej, jak się do nich przygotować, bo część wyników potrafi zmienić się przez zwykłe drobiazgi lub brak odpowiedniego przygotowania.
Więcej o samych witaminach i o tym, za co w organizmie odpowiadają, pisałam we wpisie o witaminach wspierających płodność.
Jeśli chcesz, żeby ktoś przeszedł z Tobą przez te kilka miesięcy, dał Ci pełne wsparcie oraz ułożył dietę pod Twoje wyniki, a nie pod ogólne zalecenia, tym właśnie jest pakiet Płodność. Pracujemy wtedy razem przez trzy miesiące, czyli mniej więcej tyle, ile trwa jeden cykl dojrzewania komórek.
Co poza dietą ma znaczenie przed in vitro?
Dieta jest tylko częścią przygotowania i sama nie zastąpi reszty.
- Sen. To w nocy porządkuje się rytm hormonalny, więc stałe pory snu i ciemna sypialnia mają większe znaczenie, niż się wydaje. Jeśli możesz zmienić teraz tylko jedną rzecz, zacznij od snu.
- Ruch. Regularna, umiarkowana aktywność wspiera gospodarkę cukrową i pomaga rozładować napięcie. Nie musi to być trening, spacery też się liczą. Warto natomiast odpuścić bardzo intensywne jednostki, jeśli wcześniej ich nie robiłaś.
- Stres i wsparcie. Nie powiem Ci, żebyś się nie stresowała, bo to nie działa i byłoby nie w porządku. Powiem co innego: to jest czas, w którym warto mieć przy sobie ludzi, a jeśli tego potrzebujesz, także psychologa. To nie oznaka słabości, tylko element dbania o siebie.
- Używki. Alkohol i papierosy, również te palone przez kogoś w Twojej obecności, to pierwsza rzecz, z której warto zrezygnować, i nie w ostatnim tygodniu, tylko wtedy, gdy zaczynasz przygotowania. Kawa nie jest zakazana, choć na tym etapie warto ją ograniczyć.
Czy partner też powinien się przygotować do in vitro?
Tak, i nie jest to kurtuazyjne zdanie na koniec. Mężczyzna powinien przygotować się tak samo dobrze, jak kobieta. Dlatego razem z moimi pacjentami pracujemy wspólnie nad wsparciem płodności i przygotowaniem do in vitro, a nie tylko z jedną ze stron. W mojej praktyce takie właśnie to daje największe efekty.
Do zapłodnienia potrzebna jest tak samo komórka, jak i plemnik, a jakość nasienia zmienia się w odpowiedzi na styl życia. Plemniki powstają w cyklu trwającym około trzech miesięcy, więc zmiany wprowadzone teraz dotyczą dokładnie tych, które będą brały udział w zapłodnieniu.
Dla partnera lista jest krótka i konkretna: odstawienie alkoholu i papierosów, regularne posiłki zamiast jedzenia w biegu, warzywa i tłuste ryby na talerzu, sok pomidorowy (najlepiej szklanka codziennie), suplementacja wspierająca płodnosć dobrana pod wyniki badań krwi i nasienia, regularny ruch, sen oraz unikanie przegrzewania, czyli sauny, gorących kąpieli i laptopa na kolanach. Jeśli wynik badania nasienia budzi wątpliwości, to sygnał do rozmowy z andrologiem lub urologiem, a nie powód do obwiniania się.
Wspieram również płodność u mężczyzn, bo starania o dziecko to sprawa obojga partnerów.
Czego lepiej nie robić przed in vitro?
- Nie odchudzaj się gwałtownie. Duży deficyt energetyczny to dla organizmu stres i sygnał, że nie jest to dobry moment na ciążę.
- Nie rób detoksu ani głodówki. Oczyszczanie organizmu przed in vitro to hasło marketingowe, a nie fizjologia. Wątroba i nerki robią swoją pracę codziennie i nie potrzebują do tego soków ani ziół, które w dodatku bywają ryzykowne w połączeniu z lekami.
- Nie eliminuj grup produktów bez powodu. Odstawianie glutenu czy nabiału bez diagnozy najczęściej kończy się uboższą dietą, a nie lepszym samopoczuciem.
- Nie kupuj suplementów na podstawie opinii z grup. To, co komuś pomogło, było dobrane do jej wyników, nie do Twoich.
- Nie odstawiaj i nie zmieniaj samodzielnie leków z kliniki. Dietą wspieramy leczenie, nigdy go nie zastępujemy.
Przygotowanie do in vitro nie polega na zrobieniu wszystkiego idealnie. Polega na tym, żeby przez te kilka miesięcy dać swojemu organizmowi dobre warunki: najeść się do syta, wyspać się, uzupełnić to, czego brakuje, i mieć obok siebie kogoś, kto przejdzie przez to razem z Tobą.
Jeśli chcecie z partnerem dobrze przygotować się do in vitro i nie wiecie, jak samodzielnie zabrać się za dietę i suplementację, to z chęcią wezmę Was pod swoje skrzydła. Zadbam o Was oraz indywidualnie poprowadzę przez odpowiednią suplementację i dietę wspierającą płodność. Tu poznasz mój pakiet Płodność. Czekam na Was! :)
Źródła
- Normy żywienia dla populacji Polski i ich zastosowanie, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH, 2020.
- Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników dotyczące suplementacji u kobiet planujących ciążę i ciężarnych.
- WHO laboratory manual for the examination and processing of human semen, wydanie 6, Światowa Organizacja Zdrowia, 2021.
Ten artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje wizyty u lekarza ani indywidualnie dobranej diety. Jeśli chcesz ustalić, co będzie najlepsze właśnie dla Ciebie, zapraszam Cię na konsultację.
Spis treści
- Kiedy zacząć przygotowania do in vitro?
- Jak powinna wyglądać dieta przed in vitro?
- Na jakie składniki odżywcze zwrócić uwagę przed in vitro?
- Co poza dietą ma znaczenie przed in vitro?
- Czy partner też powinien się przygotować do in vitro?
- Czego lepiej nie robić przed in vitro?
- Źródła






